Saszetki nikotynowe w USA: skokowy wzrost użycia w trzy lata

Odsetek dorosłych Amerykanów używających tytoniu, którzy choć raz sięgnęli po saszetki nikotynowe, wzrósł w latach 2021–2024 z 16,4 do 31,1 proc. Wynika to z badania naukowców z Uniwersytetu w Cincinnati opublikowanego w czasopiśmie „Addiction”. Autorzy zaznaczają, że o długofalowych skutkach tych produktów wciąż wiemy niewiele.
Co pokazało badanie
Zespół pod kierunkiem prof. Ashley Merianos porównał dane z dwóch edycji ankiety przeprowadzonej przez firmę YouGov, z 2021 i 2024 roku. Próba była reprezentatywna dla dorosłych użytkowników produktów tytoniowych w Stanach Zjednoczonych. Warto pamiętać, że badanie nie dotyczy całej populacji, lecz osób, które już wcześniej używały tytoniu lub wyrobów z nikotyną.
Wyniki są wyraźne. Odsetek osób, które używają saszetek obecnie, zwiększył się z 3 do 10,2 proc. Odsetek tych, którzy kiedykolwiek ich spróbowali, wzrósł w tym samym czasie z 16,4 do 31,1 proc. Merianos ocenia, że produkt uchodzący wcześniej za niszowy staje się w tej grupie zjawiskiem powszechnym.
Saszetka zawiera proszek z nikotyną, aromatami i innymi składnikami. Umieszcza się ją między wargą a dziąsłem, a nikotyna uwalniana przez ślinę wchłania się przez dziąsła i błonę śluzową jamy ustnej. Nie ma tu spalania ani dymu.
Kto sięga po nie najczęściej
Dane z 2024 roku pokazują, że saszetki były popularniejsze w określonych grupach:
- mężczyźni, zarówno w kategorii „kiedykolwiek użyłem”, jak i „używam obecnie”,
- osoby w wieku 21–45 lat, które znacznie częściej niż osoby po sześćdziesiątce deklarowały użycie saszetek,
- osoby używające obecnie innych wyrobów tytoniowych, czyli papierosów, e-papierosów, a przede wszystkim tytoniu bezdymnego.
Najsilniejszy związek zaobserwowano właśnie z tytoniem bezdymnym, takim jak snus (szwedzki, bezdymny tytoń, przy którym nie trzeba pluć) czy tabaka. Według badaczy oznacza to, że saszetki trafiają głównie do osób, które i tak używają nikotyny, i często są stosowane obok innych produktów. Zjawisko łączenia kilku wyrobów naukowcy uznają za istotny powód do niepokoju.
Czego jeszcze nie wiadomo
Saszetki często reklamuje się jako alternatywę wolną od tytoniu, jednak autorzy badania podkreślają, że nie znamy ani ich długoterminowych skutków zdrowotnych, ani potencjału uzależniającego. Szczególną uwagę zwracają na młodych dorosłych. Nikotyna jest substancją pobudzającą i może wpływać na rozwijający się mózg, który dojrzewa dopiero około 25. roku życia. Tymczasem w grupie obejmującej osoby w wieku 21–24 lat odnotowano wyraźny wzrost użycia saszetek.
Badacze chcą ustalić, czy młody dorosły, który nigdy nie palił ani nie używał tytoniu bezdymnego, może po zaczęciu od saszetek uzależnić się od nikotyny i przejść na inne produkty. Na razie brakuje na to odpowiedzi. Merianos zwraca też uwagę na strategię producentów: „Przemysł tytoniowy jest bardzo strategiczny”. Jako przykład podaje historię e-papierosów.
Autorzy apelują o dalszy monitoring rynku i sposobów korzystania z nowych wyrobów nikotynowych. Podkreślają też, że lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia coraz częściej będą spotykać pacjentów używających saszetek, więc powinni umieć rozmawiać zarówno o tym, co już wiadomo, jak i o tym, czego jeszcze nie wiadomo.
Co to oznacza dla Polski
Badanie dotyczy rynku amerykańskiego i nie pozwala przenosić liczb wprost na Polskę. Pokazuje jednak mechanizm, który może być znany także europejskim konsumentom: nowe produkty nikotynowe zyskują popularność szybko, często dzięki wizerunkowi „bezpieczniejszej” alternatywy. Przepisy dotyczące saszetek nikotynowych różnią się między krajami UE, dlatego aktualne zasady sprzedaży i ograniczenia wiekowe warto sprawdzać w oficjalnych źródłach.
W praktyce wniosek jest prosty. Brak dymu i tytoniu nie oznacza braku nikotyny, a ta uzależnia niezależnie od formy podania. Osoby, które rozważają saszetki jako sposób na rzucenie palenia, powinny porozmawiać o tym z lekarzem lub w poradni antynikotynowej. Dla osób, które dotąd nie używały żadnych wyrobów nikotynowych, nie ma natomiast uzasadnienia, by zaczynać.
Źródło: Medical Xpress – „Who uses nicotine pouches?”








